Niedawno zostałam zaproszona do poprowadzenia wykładów z psychologii dla studentów na kierunku związanym z branżą beauty. Dostałam olbrzymi kredyt zaufania i mogłam sama ułożyć tematy i dobrać odpowiednie treści. Bardzo mnie to cieszyło, nakładało jednak też sporo odpowiedzialności.

Długo zastanawiałam się, co właściwie może być ważne, jakie dokładnie kwestie poruszyć na wykładach. Psychologia jest bardzo ciekawą, ale i szeroką dziedziną nauki. Przeglądałam plan kierunku na stronie internetowej, wertowałam książki w poszukiwaniu inspiracji tematycznych, rozmawiałam ze znajomymi, którzy pracują w podobnej branży.

Zależało mi na tym, żeby przygotować ciekawe i praktyczne materiały dla ludzi, którzy być może pierwszy i ostatni raz spotkają się z tematami czysto psychologicznymi na studiach. Wyobrażałam sobie, jak to będzie stanąć w auli pełnej studentów, jakie pytania mogą zadawać i co ich zainteresuje. Zaczęłam coraz mocniej odczuwać napięcie i wtedy mnie olśniło- poprowadzę wykład o stresie. Przecież stres towarzyszy nam każdego dnia. Może nas mobilizować i dodawać energii do działania lub paraliżować.

1. Skąd się bierze stres?

Przytoczona historia obrazuje przyczyny stresu. Żeby to sobie uporządkować, podzielmy to, co nas stresuje na czynniki zewnętrzne i wewnętrzne. Dla mnie w stresorach zewnętrznych były: limit czasu, brak już przygotowanych materiałów, nieokreśloność i złożoność zadania. W czynnikach wewnętrznych możemy umieścić moje wysokie oczekiwania względem siebie i oczekiwania, że zainteresuję psychologią moich studentów. Stres powstał, gdy skonfrontowałam to, co we mnie: potrzeby, wartości, cele i możliwości z wymaganiami stawianymi przez uczelnię, studentów, jak i przeze mnie samą.

2. Co to jest stres?

Moi studenci uwielbiali to pytanie na egzaminie, ponieważ mogli bezkarnie napisać: do końca nie wiadomo, są różne koncepcje. Badacz Hans Selye, który dawno temu i jako jeden z pierwszych zajął się tym zagadnieniem, pisał, że “stres jest solą życia“. Współcześnie pojęcie „stres” na stałe zagościło już w języku potocznym i każdy rozumie je trochę po swojemu. Niektórzy ludzie nawet pytani o to, jak się czują- odpowiadają, że są zestresowani.

Środowisko naukowe, mimo powszechności zjawiska, nie wypracowało jak dotąd jednolitej i spójnej definicji. Nowoczesna psychologia skłania się jednak do rozumienia stresu jako zachwiania równowagi pomiędzy zasobami lub możliwościami jednostki a wymaganiami otoczenia. W przytoczonej sytuacji szala zasobów nie była całkiem opuszczona, ponieważ miałam pewne zasoby: dyplom psychologa i stojącą za tym wiedzę, doświadczenie w pracy praktyka, doświadczenie w pracy z grupą i prowadzeniu szkoleń. Z drugiej strony, nie miałam innych istotnych zasobów- moja wiedza o tym, jakie treści powinnam przekazać na wykładzie dla tej konkretnej grupy była równa zeru, doświadczenie wykładowcy-bliskie zeru, dodatkowo czas na przygotowanie był naprawdę niewielki. Na szali wymagań zaś leżały oczekiwania ze strony uczelni oraz studentów.

3. No dobrze, ale skąd właściwie wiesz czym masz się stresować?

To trzeci ważny temat! Według nowoczesnej teorii Lazarusa i Folkman, kiedy stajesz przed sytuacją stresującą, najpierw oceniasz ją w swojej głowie. Albo jako taką bez znaczenia, albo sprzyjająco-pozytywną, lub wreszcie- stresującą.

Jeśli już ocenisz sytuację jako stresującą, możesz widzieć ją na trzy sposoby. Jako stratę lub krzywdę – kiedy tracisz coś lub kogoś. Jako zagrożenie, gdy przewidujesz, że możesz coś stracić (na przykład twarz podczas opowiadania głupot na wykładzie) lub jako wyzwanie, gdy widzisz możliwość opanowania sytuacji i korzyści płynące z tego, co robisz.

4. Jak sobie radzimy ze stresem?

Po czwarte– radzenie sobie ze stresem. Obecnie współczesna psychologia bardzo chętnie i na szeroką skalę bada stres i jego skutki. Wiele z tych badań koncentruje się na temacie radzenia sobie, ponieważ nasz sposób radzenia sobie ze stresem może pomniejszyć wpływ stresu oraz łagodzić jego negatywne konsekwencje.

Ze stresującą sytuacją możesz sobie z nią radzić na dwa główne sposoby. Są ludzie, którzy ukierunkowują się na rozwiązanie problemu, zwykle poprzez zmianę sytuacji- przez zmianę swojego działania lub zmianę środowiska. Zatem cały wysiłek polegający na szukaniu materiałów, rozpytywaniu innych oraz układaniu skryptów wykładowych był skierowany na rozwiązanie problemu.

Drugą opcją jest skoncentrowanie się na emocjach i wszystkie działania służące zmniejszeniu napięcia. Tutaj możemy zaliczyć poszukiwanie otuchy u męża i innych bliskich osób.

Oczywiście jedno podejście nie wyklucza drugiego, a często się wzajemnie uzupełniają. Zdarza się też, że mogą wzajemnie się wykluczać. Wyobraźmy sobie, co by się zadziało, gdybym zmniejszając swoje napięcie skupiła się na szukaniu idealnego garnituru na wykład. Odłożyłabym tym samym działanie polegające na przygotowaniu merytorycznym i w efekcie poszłabym na uczelnię w pięknym garniturze, za to mocno nieprzygotowana i tym samym- zestresowana.

Wgryzając się głębiej, mamy następujące sposoby radzenia sobie ze stresem:

  • Konfrontacja, czyli obrona własnego stanowiska i zmiana sytuacji, która powoduje złe samopoczucie poprzez działanie bezpośrednie, nawet agresywne. Konfrontacyjne radzenie sobie ze stresem w sytuacji wykładu mogłoby oznaczać, że stojąc w auli próbowałabym udowodnić studentom, że nic nie wiedzą o życiu i psychologii, a ja wiem wszystko, ale im tego nie powiem, ponieważ nie zasługują na taki skarb.
  • Planowanie rozwiązania problemu – analizowanie sytuacji (analiza planu zajęć, zbieranie informacji o potrzebach tej grupy zawodowej) i zaplanowane działanie wobec sytuacji stresowej, czyli rozpisanie tematów wykładów, wybranie materiałów do ćwiczeń warsztatowych, określenie tematów głównych, które pojawią się na egzaminie.
  • Dystansowanie się– podejmowanie wysiłków mających na celu odsunięcie od siebie problemu, patrzenie z szerszej perspektywy, niejako z lotu ptaka. Tutaj pomocne byłoby myślenie o tych wykładach, jako o bardzo niewielkim wycinku życia zawodowego, właściwie pobocznej gałęzi.
  • Unikanie, czyli tak naprawdę ucieczka od problemu. Mogłabym więc zacząć fantazjować, wyobrażać sobie, jak to jest być wykładowcą akademickim albo udawać, że zapomniałam o zajęciach i nie pojawić się na uczelni.
  • Samoobwinianie się- samokrytyka, autoagresja.
  • Samokontrola– wszystko to, co pomaga przywrócić równowagę emocjonalną i powstrzymywać negatywne emocje. Mogą to być treningi relaksacyjne, spacery, kąpiel w wannie.
  • Poszukiwanie wsparcia – szukanie pomocy lub współczucia ze strony innych ludzi lub instytucji. Tutaj mamy rozmowy z bliskimi,
  • Pozytywne przewartościowanie – szukanie i podkreślanie dobrych stron sytuacji stresowej, aby zmniejszyć poczucie straty lub porażki. Przewartościowanie jej jako wyzwania.

5. Co jeszcze może zaproponować współczesna psychologia w radzeniu sobie z codziennym stresem?

Wykłady z podstaw psychologii wypadły bardzo dobrze, a studenci poszli w dalsze życie uzbrojeni w potężną dawkę praktycznej wiedzy. Dostali również garść technik, jak radzić sobie z wyzwaniami życia codziennego, w tym- jak można w prosty i skuteczny sposób obniżać poziom stresu. Jeśli jesteś zainteresowany informacjami o technikach oddechowych, technikach relaksacyjnych, które pomagają obniżać poziom stresu- zapytaj o nie swojego terapeutę lub skontaktuj się ze mną za pomocą formularza kontaktowego na stronie!